niedziela, 20 listopada 2011

sobotni minimalizm

Zapewne nie tylko ja mam takich znajomych, którzy dzwonią i informują, że za 20 minut wychodzimy gdzieś. Siedząc sobie spokojnie w sobotni wieczór w domu, w ciuchach niezbyt wyjściowych, bez jakiegokolwiek makijażu, o ułożonych włosach nie wspomnę wpadłabym w panikę ale sytuację ratuje mój minimalistyczny,  błyskawiczny zestaw do szybkiego ogarnięcia się. O czym mówię? Oto on:
  


W skład zestawu wchodzą:

1. Baza pod makijaż Kobo - jestem z niej bardzo zadowolona. Przedłuża trwałość makijażu, nie uczula mnie, nie wyskakują żadne niespodzianki.
2. Podkład Rimmel Match Perfection soft beige - dla mnie super. Pozbyłam się tylko z niego tego zabezpieczającego wieczka w środku bo zawsze mi gdzieś upadało w łazience.
3. Puder Rimmel Match Perfection soft beige - nie daje efektu płaskiego matu, buzia wygląda świeżo.
4. Tusz do rzęs Oriflame very me - fajna, ale znam lepsze ;-)
5. Serum do suchych końcówek Avon - wystarczy jedna kropla na całe włosy. Nie wcieram tylko w końcówki tylko przeczesuję całe włosy - ładnie je wygładza i super pachnie. taka alternatywa dla biosilku który mi się znudził.

Dzięki temu zestawowi niespodziewane wyjście nie powoduje ataku paniki ;-)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz